Większość firm zdecydowanie odczuła negatywne skutki pandemii COVID-19. Upadek działalności, spadek przychodów oraz inne problemy o naturze przejściowej są najczęściej dostrzeganymi efektami . Nieliczne firmy bo zaledwie 8% odnotowały poprawę swojej sytuacji finansowej. Niezależnie od wielkości podmiotu i branży skutki wpływu pandemii są podobne dla wszystkich. Ok. 75% przebadanych firm odczuwa negatywne skutki. Najwyższy odsetek firm, które zaobserwowały wzrost biznesu zidentyfikowany został wśród firm o przychodach rocznych poniżej 100 mln złotych. Jeśli w ciągu ostatnich 2 lat zaprzestałeś prowadzenia działalności gospodarczej i ponownie ją podjąłeś w okresie 6 miesięcy przed dniem przystąpienia do projektu możesz aplikować o dodatkowe środki, które pomogą w poznaniu przyczyn niepowodzenia i rozwoju kompetencji w zakresie prowadzenia firmy, aby uniknąć kolejnej porażki w przyszłości a także w adaptacji do ciągle zmieniających się uwarunkowań rynkowych oraz konkurencji. Przeszkolenie już zatrudnionych pracowników oraz zmniejszenie braków kadrowych także wchodzi w możliwość pokrycia kosztów. Nabór na wnioski jest ciągły i trwa do 2023r. Więcej informacji w linku poniżej.

Kres PGR ‑ów pociągnął za sobą cały szereg problemów w miejscach, gdzie były one jedynymi pracodawcami. Likwidacja i nowe zagospodarowanie majątku pegeerów przebiegało różnie w różnych gospodarstwach. Zmiany w sferze produkcyjnej dotyczyły przede wszystkim ograniczenia lub całkowitego zaniechania chowu zwierząt, ograniczenia produkcji roślinnej czy zmiany dotychczasowej metody uprawy. Konsekwencją tych działań było drastyczne ograniczenie miejsc pracy a także masowe zwolnienia, czego wynikiem było rosnące bezrobocie wśród mieszkańców pegeerowskiej wsi. Spadek popytu na pracę, okazał się mieć charakter trwały. Ograniczeniem dla jakichkolwiek zmian był przede wszystkim brak alternatywnych możliwości zatrudnienia – PGR ‑y były najczęściej jedynymi pracodawcami na danym terenie, a nowi inwestorzy nie wykazywali chęci lokowania swoich „biznesów” na terenach popegeerowskich. Powstała nadwyżka podaży pracy nie była wchłaniana przez rynek, głównie z powodu niskich, bądź braku jakichkolwiek kwalifikacji zawodowych byłych pracowników PGR ‑ów.
4 października – rusza nabór wniosków do programu Granty PPGR – wsparcie dzieci z rodzin popegeerowskich w rozwoju cyfrowym
Rząd rusza z programem, który ma przeciwdziałać wykluczeniu cyfrowemu dzieci z rodzin byłych pracowników PGR. Wsparcie ma sfinansować zakup sprzętu komputerowego oraz dostęp do internetu. Budżet wynosi 80 milionów złotych. Projekt jest finansowany z Funduszy Europejskich. Mieszkańcy 880 gmin, skorzystają z programu na których terenie działały Państwowe Gospodarstwa Rolne. To ponad 30% wszystkich gmin w Polsce. Sporo gmin na Podkarpaciu jest objętych programem, warto skorzystać, dofinansowanie jest w 100% pokrywane ze środków europejskich, wkład własny wynosi 0 %. Wnioski przyjmować będzie Centrum Projektów Polska Cyfrowa do 5 listopada tylko w formie elektronicznej. Poniżej lista gmin z województwa podkarpackiego.
Czarna, Lutowiska, Ustrzyki Dolne, Brzozów, Dydnia, Haczów, Jasienica Rosielna, Nozdrzec, Dębica, Pilzno, Żyraków, Chłopice, Jarosław, Laszki, Radymno, Roźwienica ,Wiązownica, Brzyska, Dębowiec, Jasło, Krempna, Nowy Żmigród, Cmolas, Dzikowiec, Kolbuszowa, Raniżów, Chorkówka, Dukla, Iwonicz-Zdrój, Jedlicze, Jaśliska, Miejsce Piastowe, Rymanów, Lesko, Baligród, Olszanica, Solina, Grodzisko Dolne, Kuryłówka, Leżajsk, Nowa Sarzyna, Cieszanów, Horyniec Zdrój, Lubaczów, Narol, Oleszyce, Stary Dzików, Wielkie Oczy, Łańcut, Markowa, Rakszawa, Żołynia, m. Rzeszów, m. Przemyśl, m. Krosno, Czermin, Mielec, Padew Narodowa, Przecław, Radomyśl Wielki, Wadowice Górne, Krzeszów, Dubiecko, Gać, Bircza, Fredropol, Krasiczyn, Medyka, Stubno, Orły, Żurawica, Adamówka, Kańczuga, Sieniawa Tryńcza, Iwierzyce, Ostrów, Ropczyce, Sędziszów Małopolski, Wielopole Skrzyńskie, Boguchwała, Dynów, Głogów Małopolski, Krasne, Sokołów Małopolski, Świlcza, Trzebownisko, Tyczyn, Besko, Bukowsko, Komańcza, Sanok, Zagórz, Zarszyn, Stalowa Wola, Zaklików, Zaleszany, Czudec, Frysztak, Niebylec, Strzyżów, Wiśniowa, Grębów.

Program „Mój elektryk” zakłada, że z bezzwrotnego dofinansowania do zakupu/leasingu samochodu napędzanego energią elektryczną lub wodorem będą mogły skorzystać nie tylko osoby fizyczne, ale także przedsiębiorstwa, samorządy i instytucje. Budżet wynosi obecnie 500 mln zł, z czego 400 mln zł ma zostać przeznaczone na dopłaty dla leasingu.
„Uruchomienie dopłat do leasingu jest kluczowe dla sukcesu programu „Mój elektryk”, a elektryfikacja transportu w Polsce ma zasadnicze znaczenie dla realizacji celów klimatycznych. Wsparcie kierowane przez NFOŚiGW do przedsiębiorców i samorządów upowszechni stosowanie pojazdów zeroemisyjnych. Dzięki temu zostanie potrojona liczba samochodów elektrycznych w Polsce, co pozwoli na dalszy rozwój infrastruktury ładowania oraz produkcji na potrzeby rynku samochodów zeroemisyjnych. Dlatego dziękuję przedstawicielom firm leasingowych oraz banków, których cenne uwagi pomogły zbudować system dystrybucji dopłat do leasingu przyjazny dla leasingobiorców” – podkreśla minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka.
Wnioski można składać po adresem: https://gwd.nfosigw.gov.pl/, przy czym dofinansowanie jest raczej refundacją. Czyli najpierw musimy kupić samochód za pełną kwotę, po czym – posiadając już fakturę – zacząć proces ubiegania się o zwrot części wydatków.
Samochód, który ma zostać dofinansowany w ramach programu, musi być przy tym fabrycznie nowy. Hybrydy i hybrydy plug-in nie są w ogóle brane pod uwagę. Uwzględniane są natomiast elektryczne motocykle (do 4000 zł dofinansowania).
Celem programu „Mój elektryk” jest zapobieganie zanieczyszczeniu powietrza przez wspieranie zakupu lub leasingu ekologicznych pojazdów, czyli –inaczej ujmując– rozpropagowanie w Polsce samochodów zeroemisyjnych.
W odróżnieniu od starszej wersji programu, tym razem nie ma (dla klientów indywidualnych) konieczności deklarowania minimalnego rocznego przebiegu. Ważne jest, aby auto było zarejestrowane w Polsce, ubezpieczone i nie zmieniało właściciela przez 2 lata.
Planowany termin zakończenia udzielania dotacji beneficjentom w tej edycji programu to 30 czerwca 2026 r.

Jeśli jesteś po studiach, czy warto czekać na założenie własnej firmy aż nabędziemy doświadczania?
Na to pytanie można odpowiedzieć: i tak, i nie.
Własna firma zaraz po zakończeniu studiów pozwoli ci rozwinąć skrzydła. Być może już wiesz, że praca na etacie nie jest dla ciebie.
Niemniej jednak założenie firmy zaraz po studiach jest dość ryzykownym pomysłem. Jeśli nie czujesz się pewnie najpierw popracuj na etacie i zdobądź branżowe doświadczenie.
Obie drogi są równie trafne i w rzeczywistości odpowiedzieć na pytanie czy założyć firmę zaraz po studiach możesz tylko ty. Sukces w biznesie będzie zależny od tego, czy wiesz, co do czego dążysz, czy twój pomysł jest trafiony i czy będziesz potrafił wcielić go w życie.
Jeśli podjąłeś decyzję, że własna działalność jest dla ciebie, dopracuj plan działania i zadbaj o zbadanie możliwości dofinansowania. To sprawi, ze zwiększysz szanse swojej firmy na przetrwanie i osiągniesz sukces w branży.
Będą potrzebne też fundusze na rozpoczęcie działalności. Środki na start w biznesie można pozyskać z różnych źródeł. Jest to PUP, LGD, środki unijne, PFRON. Warto skorzystać w tej kwestii z rad doświadczanej firmy która pomoże dobrać odpowiednie dofinansowanie i pomoże w napisaniu wniosku zgodnie z wytycznymi danej instytucji.

Dzieci są narażone na smog częściej niż inni rówieśnicy muszą walczyć z różnymi objawami infekcji górnych dróg oddechowych.
Lekarze podkreślają, że warto zwrócić uwagę na ten problem.
Dzieci są znacznie bardziej narażone na zanieczyszczone powietrze z uwagi na fakt, że mają większą liczbę oddechów na minutę niż dorośli, są bliżej podłoża, częściej uprawiają aktywność na świeżym powietrzu. W związku z tym pochłaniają większą ilość powietrza, a co za tym idzie, większą ilość pyłów zawieszonych i innych szkodliwych substancji. Dodatkowo objawy obserwowane u dzieci są znacznie bardziej nasilone. Dlatego właśnie warto zwrócić uwagę na ten problem.
mówi dr hab. n. med. Wojciech Feleszko, pediatra, immunolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
Jednym ze sposobów walki z zanieczyszczeniem jest program „Czyste Powietrze”. Autorzy programu podkreślają, że jego podstawowym celem jest zmniejszenie emisji szkodliwych pyłów do atmosfery.
Jeśli sprawimy, że smog w Polsce wreszcie stanie się przeszłością, zafundujemy wspaniały prezent sobie i przyszłym pokoleniom.
Na ten moment jest jeszcze wiele pracy przed nami.
